BRUDNY ZYSK

Biznes Prawa Człowieka Kraje Rozwijające Się

Pracownik kopalni cyny w dystrykcie Sungai Liat na wyspie Bangka. Pracuje na własną rękę. W razie wypadku nie będzie mógł uzyskać żadnej pomocy. Cynę z Bangka wykorzystują takie koncerny jak RIM (Blackberry), Sony, Nokia, Motorola, LG, Samsung i Philips.
Fot. Ulet Ifansasti / Friends of the Earth.

"Ciekawe czy ludziom w Europie podobają się rzeczy, które tu szyjemy?". Pytanie takie zadała mi piękna nastoletnia Gruzinka, pracująca w należącej do tureckiej firmy szwalni, położonej nieopodal Batumi. Choć pracowała 10-12 godzin dziennie przez 6 dni w tygodniu, szyjąc ubrania topowych marek, sama nosiła najtańszą odzież z second handu. Pracujący przy zbiorze kakao rzadko delektują się smakiem czekolady. Mieszkańcy terenów, gdzie wydobywa się węgiel czy buduje megatamę pod hydroelektrownię, często sami nie mają w domu prądu. Korporacje korzystają z rajów podatkowych, więc rabunkowa eksploatacja przyrody nie jest rekompensowana wpływami do budżetu państwa. Projekt przynosi inwestorom krocie. Czysty zysk. Lecz szpitala, szkoły czy utwardzonej drogi jak nie było, tak nie ma. Czy nie zakrawa na ironię, że niektóre z najbardziej zaawansowanych technologicznie produktów dostępnych na rynku, wytwarzane jest w najbardziej prymitywnych warunkach, jakie można sobie tylko wyobrazić?

Rzadko zastawiamy się skąd pochodzą rzeczy, których używamy, i które z dumą wymieniamy co jakiś czas na nowszy model. Czasem jesteśmy niczym małe dzieci, które uważają, że mleko pochodzi ze sklepu. Nie chcemy widzieć tego, co w głębi. Uprawiamy kult marek. Prezesi największych firm technologicznych czy dyktatorzy mody to guru współczesnego świata. Sklepy są niczym świątynie, a klienci jak wyznawcy. Gadżety wyznaczają nasz status społeczny. Tymczasem gdy zbliża się premiera nowego produktu, robotnicy dosłownie śpią na taśmie produkcyjnej.

Dokonując selekcji zdjęć do wystawy postawiliśmy sobie za cel przybliżyć widzom różne aspekty funkcjonowania 4 branż, które uznaliśmy za szczególnie ważne z punktu widzenia globalnej ekonomii i praw człowieka: przemysłu elektronicznego, odzieżowego, żywnościowego i surowcowego. Skala problemów które wiążą się z ich funkcjonowaniem przytłacza, nie sposób pokazać wszystkiego. Część jest dobrze znana opinii publicznej, a część może wydać się nowa i zaskakująca.

Chcieliśmy również zwrócić uwagę widzów na znaczenie w globalnej gospodarce podmiotów, które pozostają w cieniu, których rola jest nieoczywista: banków i funduszy inwestycyjnych. Żaden znaczący projekt gospodarczy nie może być zrealizowany bez zewnętrznego finansowania. Instytucje finansowe mogą pogłębiać istniejące problemy, ale mogą również poprzez odpowiedzialne decyzje przyczyniać się do realizacji Milenijnych Celów Rozwoju: redukcji ubóstwa i głodu, lepszej ochrony zdrowia czy poprawy jakości środowiska naturalnego.

Obraz Globalnego Południa wyłaniający się ze zdjęć skłania raczej do poważnej refleksji. Staraliśmy się jednak pokazać również, że istnieją pozytywne alternatywy. Świadomy konsument, przy odrobinie determinacji, może nosić ubrania czy pić kawę fair-trade, zainteresować się, jak inwestowane są jego oszczędności. Albo po prostu kupować rzadziej, z namysłem.

Prezentowane zdjęcia pochodzą z wielu źródeł: zostały nam podarowane przez aktywistów znanych zagranicznych i polskich organizacji (z tych jesteśmy szczególnie dumni), od nagradzanych artystów fotografików czy też z największych agencji prasowych. Staraliśmy się, aby wystawa łączyła walory artystyczne z efektem edukacyjnym.

Gruzińska szwaczka zastanawia się nad naszymi wrażeniami estetycznymi. Prosimy o chwilę namysłu nad jej odczuciami.

Grzegorz Piskalski i Tadeusz Joniewicz, Fundacja CentrumCSR.PL

rozpocznij

Projekt jest współfinansowany w ramach programu polskiej współpracy rozwojowej Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP w 2013 r. (www.polskapomoc.gov.pl) oraz przez Komisję Europejską w ramach programu EuropeAid. Zawarte treści wyrażają wyłącznie poglądy autorów i nie mogą być utożsamiane z oficjalnym stanowiskiem Ministerstwa Spraw Zagranicznych RP ani Unii Europejskiej.

Podziękowania |  © Fundacja CentrumCSR.PL 2013